Skąd się biorą patenty, które umożliwiają wynajęcie wakacyjnego domu w pięknym zakątku Włoch za ułamek realnej ceny? I nie mówimy tu o noclegach na piętrowych pryczach, tylko o dużym domu z własnym basenem i ogrodem.

Czy można „pomóc” swojemu szczęściu i samodzielnie wyszukiwać tego typu perełki?


Podstawy są proste. Jakie elementy składowe ewentualnego wyjazdu najmocniej drenują kieszeń? Święta Trójca jest – zazwyczaj – stała. To koszt biletów lotniczych, koszty zakwaterowania i noclegów oraz koszty posiłków / napoi. O biletach i kwestiach żywieniowych może innym razem, dzisiaj zerknijmy na ceny noclegów.

Każdy ze świadomych podróżników zna globalne systemy rezerwacyjne, pośredniczące w znalezieniu miejsca noclegowego – niezależnie od tego, czy mówimy o luksusowym hotelu, łóżku w wieloosobowej sali hostelu, samodzielnym apartamencie czy domu wakacyjnym. Trivago, Kayak, Booking.com (wraz ze swoją „odnogą”, czyli Agoda), Lastminute… listę można rozwijać.

Pomijając absurdalne wręcz zniżki, które można osiągnąć niekiedy na Expedii, polowania na klasyczne BRG w ramach sieci hotelowych oraz okazje punktowe typu PointBreaks w IHG – najczęstszym miejscem, gdzie można łatwo znaleźć prawdziwą okazję jest booking.com. Nie jestem w stanie policzyć, jak wiele niesamowitych strzałów noclegowo-pobytowych udało mi się odbyć dzięki temu portalowi w ciągu ostatnich lat.

Oczywiście, można korzystać z niego na wiele sposobów: w swoim podstawowym zakresie to użyteczne narzędzie do znalezienia noclegu lub noclegów w korzystnej cenie. Wszystko mamy jak na dłoni: koszty, opis, zdjęcia, mapę, szczegóły oferty, oceny i opinie osób, które już odbyły nocleg.

Setki tysięcy osób korzysta z booking.com przy planowaniu swoich wyjazdów: wpisuje na stronie serwisu lub w dedykowanej aplikacji na swojej komórce szczegóły noclegu – datę, miasto lub okolicę, którą chce odwiedzić – po czym najczęściej włącza filtr o nazwie: „Cena (od najniższej)”. Czy w ten sposób znajdzie się najlepsze oferty? Niekoniecznie.

Interfejs booking.com (c) 2b3.in
Interfejs booking.com / Screen: archiwum prywatne

Ale wystarczy delikatnie zmienić system wyszukiwania, aby do naszej siatki wpadło znacznie więcej dojrzałych owoców, gotowych do schrupania. Jeżeli nie jesteśmy zbytnio przywiązani do pomysłu nocowania w konkretnym miejscu, może warto pobawić się w poszukanie prawdziwych okazji. Jak?

Tym „sekretem” jest możliwie jak najszersza siatka lokalizacyjna. Jak to wygląda w praktyce? Od pewnego czasu booking.com wprowadził możliwość wyszukiwania, jako kryterium podając CAŁY KRAJ, a nie tylko konkretny region lub dane miasto – co ważne, w odróżnieniu na przykład od Kayak lub Trivago, nie pomija wtedy żadnych wyników.

Efektem takich poszukiwań mogą być rozmaite perełki. System pokazuje Wam pełen listing, wszystkie pozycje w bazie. I dopiero w tym momencie warto włączyć filtr sortujący oferty od tych najtańszych. Tutaj ważna uwaga: pomijamy ceny typu: 1 EUR za nocleg, które są ewidentnymi błędami (i na 99,9 proc. nie zostaną uznane przez booking.com). One wyglądają ładnie tylko na screenach, którymi można pochwalić się przed swoimi znajomymi. Sztuką jest znaleźć oferty, które wyglądają jak promocja. Duża, z ogromną zniżką, ale dalej promocja.


Spójrzcie na tytułową posiadłość w słonecznej Italii. Znalazłem ją całkiem niedawno, przeczesując booking.com w podany wyżej sposób. Dom wakacyjny, w pięknym regionie Włoch, który możecie wynająć na potrzeby całej swojej rodziny (lub grupki przyjaciół). W ramach wyposażenia: spory basen, ogród, teren do grilla. Dom wyśmienicie położony, blisko gór, o powierzchni 85 m², z dostępem do internetu i telewizji, posiadający świetne oceny i opinie poprzednich klientów.

Koszt wynajmu całości (maksymalnie 6 osób) na pierwszy tydzień września 2019 r? 303 PLN. Daje to 50,5 PLN za dobę… czyli 8,4 PLN za osobę / noc.

Nocleg w cenie piwa kraftowego? (c) 2b3.in
Nocleg w cenie piwa kraftowego? / Screen: booking.com

Pierwotna cena, ta przekreślono? 2122 PLN!

Jak to możliwe? Możliwości jest sporo: błąd systemu, promocja, pomyłka osoby wprowadzającej dane. Nie wnikamy w to na tym etapie, przyjmujemy całość za dobrą monetę. Tym bardziej, patrząc na zdjęcia obiektu 😉

Wakacyjny dom we Włoszech… za półdarmo (c) 2b3.in
Wakacyjny dom we Włoszech… za półdarmo / Foto: booking.com

Okej, znaleźliście super ofertę, która na pierwszy rzut oka nie wygląda jak ewidentny, oczywisty błąd cenowy (booking.com za takie uznaje m.in. „1 EUR za dobę” w miejscu, w którym normalnie nocleg kosztuje kilkadziesiąt-kilkaset EUR więcej). Co dalej? Dwie możliwości:

1. Rezerwujecie upatrzony obiekt na booking.com

  • Plusy: otrzymujecie natychmiastowe potwierdzenie mailowe, całość jest na waszym koncie booking.com, macie możliwość kontaktu z serwisem i obiektem, korzystacie ze swojego statusu (np. Genius). Często jest to oferta z bezkosztową anulacją, nie wiąże się z poniesieniem żadnych wcześniejszych wydatków;
  • Minusy: booking.com może poinformować was, że oferta była wynikiem błędu cenowego – i że dany obiekt jej nie uzna. W takim przypadku pozostaje wam ewentualna korespondencja i udowadnianie, że z waszej strony wyglądało to jak zwykła promocja;

Z wieloletniego doświadczenia (blisko sto specyficznych „przypadków” z tego typu cenami) mogę napisać: w moim przypadku „ratio” sukces/porażka – gdzie sukcesem było uznanie danej rezerwacji – wynosi na booking.com mniej więcej 30–35 proc.

Jak to sprawdziłem? Przeliczyłem okazje z błędów taryfowych, z których chciałem skorzystać na przestrzeni ostatnich lat – i które zostały uznane przez serwis. Od Chin, poprzez Oman, Amerykę Północną, skończywszy na wielu krajach europejskich.

Wyśmienite ceny na booking.com (c) 2b3.in
Wyśmienite ceny na booking.com / Screen: archiwum prywatne

2. Próbujecie skorzystać z tzw. BRG (best rate guarantee)

Na czym polega BRG (gwarancja najniższej ceny)? Wiele serwisów zajmujących się rezerwacjami hoteli i innych opcji noclegowych, posiada w swoich zapisach specjalny punkt, który w założeniu ma przyciągać dodatkowych klientów. To rodzaj premii za dociekliwość. Brzmi to mniej więcej tak:

Znalazłeś tę samą ofertę w niższej cenie? Wyrównamy ci różnicę!

…i o taką właśnie różnicę chodzi. Jeżeli macie już „kandydata”, a dany obiekt jest na booking.com znacznie tańszy (w danej dacie, ofercie i opcji zakwaterowania) niż na innej stronie/systemie rezerwacyjnym, który szczyci się honorowaniem BRG – to wysyłacie do niego informację o tym, że znaleźliście dany pokój w niższej cenie… w innym miejscu.

Efekt? W części przypadków będziecie mogli zarezerwować wasz nocleg w cenie z booking.com, a nie oryginalnej, widocznej w systemie danego portalu. Pisząc wprost: serwis dopasuje swoją cenę, wyrównując wam różnicę… niekiedy dość znaczną.


Co jednak w przypadku, w którym po przybyciu do danego hotelu, obsługa nie chce uznać błędu z booking.com i żąda od was opłacenia zupełnie innej kwoty? Tutaj również nie stoicie na straconej pozycji. Zgłaszając zaistniałą sytuację do obsługi booking.com, możecie uzyskać zwrot różnicy między kwotą, którą mieliście zapłacić według rezerwacji „z bookingu”, a kwotą finalnie wydaną w hotelu. Kto zrefunduje taką różnicę? Booking.com

Poniżej konkretny przykład: za 6 nocy w dobrym hotelu w centrum chińskiego Urumczi miałem zapłacić 180 RMB (ok. 108 PLN). Okazję znalazłem i zarezerwowałem poprzez booking.com. Na miejscu, podczas formalności meldunkowych okazało się, że pracownicy hotelu nie chcą uznać rezerwacji: twierdzą, iż był to błąd cenowy – i powinienem zapłacić kwotę, która figuruje na ich stronie internetowej, czyli 1014 RMB (ok. 608 PLN), blisko sześć razy więcej niż zakładałem.

Co zrobiłem? Opłaciłem w recepcji – jeszcze w tym samym dniu – całość żądanej kwoty (1014 RMB), prosząc jednocześnie obsługę o potwierdzenie dokonania płatności z adnotacją, że jest to na potrzeby booking.com. Całość wysłałem drogą elektroniczną do serwisu. W ciągu 6 dni, zanim zdążyłem opuścić ten hotel, zwrot różnicy między ceną booking.com a ceną w obiekcie (834 RMB, ok. 505 PLN) miałem już zaksięgowany na swojej karcie kredytowej.


Jesteście ciekawi, jak wyglądają procedury związane z wyrównywaniem ceny? Z zasadami booking.com można zapoznać się na specjalnej podstronie w obrębie ich serwisu.

…a sprytne sposoby na tanie nocowanie – to temat-rzeka, nie tylko na booking.com 😉

Napisz komentarz